Skąd pochodzi kawa? Podania i legendy.
Skąd pochodzi kawa? Podania i legendy.

  Jest kilka historii związanych z pojawieniem się kawy i większość z nich jest do siebie zbliżona.

  Słowo "kawa" wywodzi się z arabskiego "qahven khaneh", co oznacza kawę, wino lub inny napój pochodzenia roślinnego. Według innej wersji "kawa" pochodzi od nazwy regionu w Etiopii - Kaffa. Około roku 600 n.e. owoce kawowca zjadano, poddawano fermentacji, która prowadziła do powstania pobudzającego napoju zwanego "winem arabskim". Kawę spożywano w ten sposób przez następne 700 lat (osobiście ciężko mi to sobie wyobrazić). Zgodnie z legendą drzewa kawowca zostały spalone, a ich owoce uwydatniły nieznany dotąd aromat. Mieszkańcy okolicznych wiosek zalali ziarna gorącą wodą i w ten sposób zaparzono pierwszą na świecie kawę, która prawdopodobnie mocno różniła się od dzisiejszych metod przygotowywania kawy.

Legenda o pasterzu Kaldim

  Inną, chyba najczęściej powtarzaną legendą związaną z odkryciem kawy jest historia o pasterzu Kaldim i jego kozach/wielbłądach.

  Ów pasterz miał problemy ze swoim stadem. Zwierzęta były nadpobudliwe, nie chciały spać, hałasowały w nocy, przez co ich opiekun nie mógł odpocząć. Podejrzewając, że stado jest opętane, zmartwiony Kaldi udał się do klasztoru w Jemenie. Mnisi postanowili sprawdzić historię opowiedzianą przez pasterza i zaczęli obserwować kozy. Okazało się, że zwierzęta zajadały się dziko rosnącymi jagodami (jak się później okazało, były to owoce kawowca). Duchowni zebrali kilka takich owoców, spróbowali by sprawdzić ich działanie i ze wstrętem wyrzucili je do ogniska (wyobrażam sobie jak niesmaczne mogły być te owoce :D). Zaintrygowani aromatem ziaren, zebrali je i wrzucili do kociołka z wodą, tworząc tym samym nowy, nieznany im dotychczas napój, który później zaczęli regularnie pić. Dzięki niemu mogli spędzać długie godziny na medytacjach i modlitwach nie czując przy tym zmęczenia. Mnisi uznali kawę za dar od Boga, a Kaldiemu poradzili, by zmienił miejsce wypasu swoich zwierząt.

Historia o podróżniku Shaikhowim ash-Shadhilu

  Nieco odmienna legenda mówi o Shaikhowi ash-Shadhilemu, podróżniku, który w trakcie swej podróży po Czarnym Lądzie spotkał nad wyraz pobudzone stado kóz (pozostała część historii jest zbliżona do poprzedniej :).

  Wszystkie te opowiadania o pojawieniu się kawy brzmią nierealistycznie i baśniowo ale ciężko się nie zgodzić, że w każdej legendzie jest ukryte ziarno prawdy :).