Drip V60 w domu. Jak to ugryźć?
Drip V60 w domu. Jak to ugryźć?

 Wiele osób myśli, że kawę w domu można przygotować albo za pomocą ekspresu lub metodą na "zalewajkę", a takie urządzenia jak Chemex, AeroPress czy Drip V60 zarezerwowane są dla kawiarni i kawowych geeków. Na szczęście wygląda to zupełnie inaczej, urządzenia te są proste w obsłudze i łatwe w utrzymaniu czystości.

  Dziś będzie trochę ciekawostek o Dripie V60. Tak zwany alternatywy sposób parzenia kawy bardzo polecam osobom pijącym czarne napary bez żadnych dodatków. Daje to możliwość doznania o wiele większych walorów smakowych i aromatycznych w porównaniu do tradycyjnej zalewajki lub espresso z ekspresu typu "one touch". Najtańszą i najprostszą metodą jest właśnie Drip V60. Nazwa nawiązuje do samego zaparzacza:

  • drip - kapać,
  • V - kształt urządzenia przypominający stożek,
  • 60 - kąt pod jakim nachylone są ścianki urządzenia.

Przy wyborze Dripa V60 trzeba zwracać uwagę na jego rozmiar. Każdy pozwala na inną ilość jednorazowego zaparzenia kawy:

  • Drip V60-01 - od 200 do 360 ml kawy,
  • Drip V60-02 - od 300 do 500 ml kawy,
  • Drip V60-03 - od 300 do 750 ml kawy.

Do każdego z rozmiarów przypisane są odpowiedniej wielkości filtry (nazwa analogicznie do urządzenia).

Istnieje wiele modeli tych urządzeń, jednak we wszystkich kawę zaparza się identycznie.

Krótka historia

Pierwszego "dripa" przygotowała gospodyni domowa z Drezna (chyba około 1840 r. ale nie jestem pewna). Owej gospodyni przeszkadzała w kawie gorycz i fusy. Postanowiła przedziurawić mały blaszany stożkowy garnek na spodzie, wyłożyła go bibułą, a na bibule ułożyła zmieloną kawę, którą polała wodą. Bomba! Kawa okazała się rewelacyjna, pozbawiona niechcianej goryczy. Metoda szybko się rozprzestrzeniła, zmieniała kilkakrotnie formę aż do dzisiejszej i obecnie podbija cały świat.

Przykładowy sposób zaparzenia kawy w Dripie V60-02

Istnieje wiele sposobów przygotowania kawy w dripie, jednak konkretnej receptury nie mogę Wam podać, ponieważ jedna kawa będzie smaczniejsza, gdy zaparzymy ją w temp. 95°C, a inna przy temp. 82°C (serio! :)). Poza temperaturą są takie zmienne jak grubość przemiału, ilość kawy i wody, skład wody, odmiana botaniczna kawowca, z którego pochodzą nasze ziarna it. itd. Jednak, aby Wam trochę przybliżyć cały ten proces rozpiszę przykładowy "przepis" na smacznego dripa :)

NAJWAŻNIEJSZE - najczęściej podawany stosunek ilości kawy do wody to: 6 lub 7 gram / 100 ml. Tego warto się trzymać chcąc otrzymać idealny napar 😊

Oto wytyczne:

  • 18 g kawy,
  • 300 ml wody,
  • temp. wody 92°C,
  • czas parzenia ok. 2,5 min,
  • grubość mielenia ziaren: grubszy piasek; coś pomiędzy solą gruboziarnistą, a solą drobnoziarnistą.
  1. Wstawiamy wodę (najlepiej filtrowaną, o wodzie napisałam co nieco w poście o Americano). W tym czasie odmierzamy odpowiednią ilość kawy i ją mielimy. Dripa ustawiamy na serwerze lub ulubionym kubku i wadze (chyba, że macie jakąś miarkę do cieczy, wtedy można wagę pominąć, chociaż bardzo ułatwia ona sprawę). Wkładamy filtr do dripa.

  2. Po zagotowaniu wody przelewamy obficie całe urządzenie - pozbawi to kawy papierowego smaku oraz dogrzeje dripa i kubek do pożądanej temperatury. WAŻNE - wylewamy tę wodę z kubka (gdybyśmy o tym zapomnieli napar byłby bardzo płaski w smaku, rozwodniony i... papierowy, fuj ;p).

  3. Wsypujemy zmieloną kawę do dripa na mokry filtr, lekko potrząsamy, alby wyrównać jej poziom, tarujemy wagę, sprawdzamy temp. wody (nigdy wrzątek, kawa za taką gafę się obrazi, naprawdę!) i zaczynamy rytuał parzenia :).

  4. polewanie kawy bardzo ułatwia sprawę konewka, jeśli takiej nie macie to spokojnie, wystarczy jakieś naczynie z dziubkiem. Chodzi o to, aby strumień wody był dosyć wąski, ułatwia to parzenie i pozwala na precyzyjne polewanie kawy.

  5. Pierwsze zalanie jest najważniajesze, to tzw. PREINFUZJA, znana też jako BLOOMING. polega na zalaniu kawy minimalną ilością wody (w naszym przypadku ok. 60 ml). Pozwala na otwarcie się kawy i pozbycie się z niej azotu i innych związków powstałych podczas wypalania ziaren. Preinfuzja trwa ok. 30 sekund.
  6. Następnie co 20-30 sekund dolewamy po 80 lub 100 ml i tak do końca. Ważne jest, żeby nie dolać więcej wody niż założyliśmy na początku (patrz punkt. 2). Gdy kawa się odsłoni i woda ścieknie przez filtr, nasz napar będzie gotowy :).


    Proces jest tak rozpisany jakby trwał przynajmniej 15 minut, a parzenia dripa zajmuje zazwyczaj max. 3,5 min ze wszystkim :)

    Polecam tę metodę wszystkim rozpoczynającym przygodę z alternatywami. W domowym zaciszu wystarczy zupełnie wersja plastikowa (najpopularniejsza jest wersja 02), papierowe filtry kosztują ok 25 zł za 100 sztuk, termometr lepszej jakości ok. 30 zł. Do tego bardzo polecam wyposażyć się w wagę (ja mam jubilerską za 25 zł i działa rewelacyjnie, jedyne czego jej brak to logo bez którego nie kosztuje ponad 100 zł) i konewkę (alieexpress za 45 zł z przesyłką, w Polsce za taką samą trzeba zapłacić 170...).


    Drip uratuje nawet zmieloną kawę gorszej jakości, jednak spróbujcie zamówić świeżopalone ziarna (najlepiej ok. 2 tygodni od wypalenia) i spróbować je zaparzyć w V60. Całkiem inne doznania smakowe! :)

    Siostrą przyrodnią Dripa V60 jest Kalita ale o tym napiszę kiedyś w oddzielnym poście.